piątek, 25 sierpnia 2017

Głupawka


Wybaczcie mi dziś ten post dziwny, ale nie mogę się powstrzymać 😁
Syn mi dziś pokazał jakiś program, snap czy coś, do zabawy zdjęciami i się zaczęło......... Stara baba postanowiła się też pobawić 😜

Szybciutko na ofiarę tej mojej zabawy wybrałam lalkę córki, Nancy.

Życzę miłego oglądania i sorki za moją dzisiejszą głupawkę 🐸













A tak wygląda bez snapa Nancy, którą córka już dawno się nie bawi a wciąż stoi bo ma cudny pyszczek i włosiska............





A to specjalnie dla Idy, to ja 😉
Pozdrawiam Was Kochani 😘




Robiąc zdjęcia mąż mnie zapytał czy ma dzwonić na pogotowie ........ 😂

sobota, 19 sierpnia 2017

Odratowany trupek


No i znowu o mojej jednej z najbardziej ukochanych lal. Znowu, bo już dwa razy pokazywałam moje Diany, tu czarnowłose a tu po reroocie.
Na tym na pewno się nie skończy, bo jeszcze kilka czeka na upublicznienie a dwie są w drodze do Rubinowego 😍 

Przepraszam tych, których zanudzam, ale nie umiem się powstrzymać, za bardzo KOCHAM Dianki 😇 Do tego stopnia, że tak samo jak Betty Teen mogę mieć ich na pęczki i mam to gdzieś, że mam duble, są mi wręcz wskazane. Nie umiem bez nich lalkowo żyć 😪

Przygarniam nawet łyse, jak w tym przypadku. Trafiła mi się łysa i to sama jej główka. Nie potrafię przejść obok i nie chcieć dać jej szansy.
Tak więc zakupiłam główkę, wyrerootowałam i poszukałam pasującego ciałka.

Niestety nie mam rudych włosów do wszycia, które tak mi się marzyły dla Diany. Za to kochana Iza podarowała mi swego czasu cudne włosiska z runa wełny owczej. Długo się zastanawiałam jak je wykorzystać, bo są tak piękne dla mnie, że mogła jej otrzymać tylko lalka, której w mojej ocenie będą pasowały. Stwierdzając, że Diana taką właśnie lalką jest oraz, iż ma idealne dla mnie pasujące fioletowe oczka to właśnie ona otrzymała owczą czuprynę 😜

Nie miałam i nie mam zamiary tych włosków upinać w jakąś fryzurę, za bardzo podoba mi się ten busz na głowie Diany. Bałabym się też, że popsuję jej te cudne fale naturalne. Włoski są niesamowicie mięciutkie, puszyste wręcz w dotyku.....cudeńko, którego nie widać na fotkach 😕

Jestem niezmiernie wdzięczna Izie za te kłaczki 😘

I tak to Diana dostała drugie......a może i trzecie, bo nie znam jej historii.......życie i została odratowanym trupkiem.......już nie trupkiem 😙
Swoją drogą zawsze się zastanawiam co robiła i robiono z każdą lalką zanim do mnie trafiła.......







wtorek, 15 sierpnia 2017

Przyjaźń międzyplanetarna


Ostatnie dwa tygodnie zaowocowały brakiem czasu na lalkowanie, ale nie do końca 😆

Dziś kochana Ewunia popędziła mnie do działania oznajmiając: "daj jakiś wpis na blog, bo Ci pajęczyną zarośnie". No to wzięłam się do kupy i pokażę Wam dwie przyjaźniące się Petry. Każda jakby z innej planety 😂

Blondynę już dawno chciałam Wam pokazać, ale czekała na przyjaciółkę. Wreszcie się doczekała.

Blondi to prezent od Ewusi w ślicznych pasujących jej ciuszkach Made In Porcelanowe Lale. 

Dziękuję Ci Ewciu za cudną zadbaną Petrunię 💙💚💛💜

Druga zaś Petra uniknęła śmietnika. Kupiłam ją z mocno obciętymi włosami z resztką grzywki. Niefortunnie i niechcący moja córcia wyrwała jej nogę w sposób taki, że już tylko na śrubę da się ją przytwierdzić 😑 ale będzie już wtedy dawcą ciałka innej Petrze. A tej podarowałam ciało od gadającej Petry której główka nie nadaje się już na nic.

Główkę tej panny pozbawiłam resztek jej obciętych włosów a że lubię bawić się kolorami to zdecydowałam się na eksperyment i wszyć jej mój ukochany kolor, zielony 😉

Po 10 godzinach wyszła mi zielona dziewczyna z nutką złotego dla kontrastu.

Brnąc dalej w chciejstwo optymistycznej zieloności ubrałam jej strój od Teresy Sit in Style.

Ania nazwała ją kosmitką 😎
Tak więc mam ziemiankę i ..... no właśnie..... z jakiej ona planety to nie wiem, nawet nie wiem czy kosmici są na pewno zieloni..... ?

Mimo to panny bardzo się polubiły i świetnie się rozumieją.










Powitanie ;-)

Witajcie ;-) Nie umiem pisać o swoich zainteresowaniach, nie należę do osób wylewnych i kreatywnych😒 W związku z tym mój blog o moich ...