niedziela, 23 lipca 2017

Pamela na spacerze


Spodobała mi się moja odwaga w robieniu fotek lalkom poza domem, więc dziś zabrałam na spacerek małą Pamelkę. Miał być pobliski par, lecz nie wyszło, bo z potrzeby siły wyższej trzeba było obrać iny kierunek.

Dlaczego zabrałam akurat Pamelkę skoro nie lubię małych lalek i tylko te w skali 1:6 zdobywają moje serce.........?

A dlatego, że już dawno planowałam ją Wam pokazać a teraz przyspieszyła to Ania od której Pamela do mnie przyjechała. Jej świeżo założony blog lalkowy spowodował szybsze pochwalenie się Pamelką i zaproszenie do odwiedzenia Ani bloga: Zioskwinowa Lalkosfera

Pamela jest moją jedyną przedstawicielką tych lal. Ona jedyna mi wystarczy. Nabyłam ją od Ani z chęci pomacania na żywo tego maluszka. Buźkę ma w moim guście, ciałko artykułowane, więc uznałam, że powinnam ją mieć w swojej kolekcji.

To kolejna lala od Ani tak zadbana przez lata, która była z nią od zawsze a wygląda jak nieużywana. Albo Ania była dzieckiem dbającym albo się nią nie bawiła 😉

Zważywszy na fakt, że Pamelki są bardzo delikatne w artykułowanych stawach to aż cud, że przetrwała niepołamana. Ciuszki jej również jakby nie nosiły śladów używania i wyblakłości. Buciki także przetrwały idealny stan i nie zostały zagubione. Włoski nieczesane, stan pudełkowy.

Na plecach ma sygnaturę Ocean Toys.
Ubranka oryginalne z jej zestawu Monte Carlo.

Podoba Wam się ta mała wdzięczna panna?















Pod górę delikatna i leniwa panna postanowiła podjechać na koniku córki.

37 komentarzy:

  1. Pamelka mnie urzekła i przypomniała moją z dzieciństwa,która niestety powędrowała w świat.
    Bardzo się cieszę,że robisz zdjęcia plenerowe.Wychodzą genialne,oczu nie mogę oderwać.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci pięknie 😘
      Cieszę się, że przywiodłam Ci na moment wspomnienia.

      Usuń
  2. Cudne maleństwo :) pamiętam te panienki z dzieciństwa :) ja nie miałam szczęścia ich posiadać , ale miała je moja koleżanka i dzięki temu mogłam je dowolnie miętosić :) Pamiętam jak strasznie ich jej zazdrościłam, niestety jeszcze nie udało mi się takiej panienki zdobyć :/ ale jeszcze nic straconego :) Puki co cieszę się, że mogę się pogapić na nią np u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gap się dowoli ;-)
      Mnie druga niepotrzebna, ta będzie jedyną i jak mi się trafi druga to dam znać.

      Usuń
  3. Hyhy, a ja jestem prosiak, który wszystkie Pamelki (jak leci) w świat posłał. Lubię je niezmiernie, ale jeśli się zdarzy możliwość wymiany, to calineczki znikają z domu w ekspresowym tempie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kolejną każdą też wygnam :-P
      Ta ślicznotka mi styka.

      Usuń
  4. Ojej jakie fajne fotki porobiłaś temu maleństwu :D
    nawet świetne ma swoje włosy nie mówiąc o ciuszkach :)))
    ja też nie mam żadnej tej przedstawicielki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w małym ciałku MOC uroku!
    rozbrajają mnie te łapki :)
    konik przesłodko bajkowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łapki serio na rozbrajające. Konik nie mój, wpakował się na spacer nieproszony. Ale się Pamelce przydał ostatecznie.

      Usuń
  6. No stara ze mnie idiotka, ale normalnie łezki wzruszenia mam w oczach. Czy mogłam przypuszczać, że Pamelątko będzie jeszcze miało sesję w plenerze? Przeleżała w kartonie na pewno ze 25 lat aż tu nagle... Wiedziałam, że w Rubinowym będzie jej dobrze :-)
    Pamelka była moją stosunkowo późną lalką, może więc również ze względu na ten fakt tak dobrze się zachowała.
    Jak dla mnie zdjęcie ze ślimakiem - wymiata!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. I dziękuję Ci, Kochana, za dobre słowo. Bez Ciebie bym się nie zebrała... bez szans...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamela zasłużyła, Ty też 💓
      Ze ślimakiem się polubili.

      Usuń
    2. :-*
      Ślimaki ma po mnie ;-) Też zawsze lubiłam i hodowałam podobnego na kwiatkach ;-)

      Usuń
    3. Ooooooo to już wiem czemu tak ją do niego ciągnęło.

      Usuń
    4. :D :D wydało się ;-)

      Usuń
  8. Pamelka zachowana w zadziwiającym stanie. Córka miała baletnicę w niebieskim tutu, ale się nie zachowała. Ja tam bym takiej panienki nie wygnała w świat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zamiaru jej wygnać. To moja jedyna Pamelkowa perełka.
      Szkoda, że Wasza się nie zachowała, zawsze mi się podobały u Pamelek te stroje baletnic.

      Usuń
  9. trzymaj ją, choćby Ci się znudziła do zrzygu, one są w tej chwili niemal bezcenne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest moja i basta ;-) Nie oddam :-P
      Każda następna jak się trafi oddam w dobre ręce, bo ta jedyna słodka zastąpi mi wszystkie Pamelki.
      Chciałam mieć jedną to mam ;-)

      Usuń
    2. To ja się zgłaszam z dobrymi rękami ;)

      Usuń
  10. Pameli bardzo do twarzy w czerwonej sukience :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. To zdecydowanie jej kolor.

      Usuń
  11. Zdjęcie maleńkiej Pamelki galopującej na malusim koniku rozczuliło mnie ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi do niej pasuje ;-)
      Jednak dobrze, że się wprosił na spacer.

      Usuń
  12. Wyjątkowa, śliczna i fotogeniczna Pamelka a zdjęcia plenerowe prześwietne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, fajnie wychodzi panna na fotkach.

      Usuń
  13. Ja kocham swoją Pamelkę z dzieciństwa, była ze mną na niejednych wakacjach ... a na starość dzięki Tobie mam też tą, której tak poszukiwałam ... i całe stado pamelkopodobnych sobie sprowadziłam :D Dobrze, że są takie malutkie, bo by mi się rodzina zaczęła buntować, że zawartość szafy powinna być deko inna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze, że je masz, bo to Twój ulubiony kaliber lal. Niech Cię cieszą dluuuuuugo. 💙

      Usuń
  14. Fajniusie zdjęcia, ja jednak jakoś nie umiem robić ładnych zdjęć, i jeszcze w plenerze, ech... Pamelki bardzo mi się podobają, strasznie przyjemnie trzyma się je w ręce, wiem bo kiedyś Magda mi swoją pokazała. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Umiesz, umiesz, fajne foty masz na blogu. Jak zwykle sobie umniejszasz ;-*

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudna <3 ja mam tylko jedna Pamelke dla ktorej dostalam sukienke od FB kolezanki :) Ciesze sie ze mam choc jedna przestawicielke tego lalkowego gatunku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się też cieszę, że jedną mam i to akurat tą.

      Usuń
  17. Oh jak ja zawsze chciałam mieć Pamelkę <3
    Twoja jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz żadnej Pamelki?
      To koniecznie musisz sobie jakąś upolować, przydałoby się jakaś w zbiorze mieć.

      Usuń

Powitanie ;-)

Witajcie ;-) Nie umiem pisać o swoich zainteresowaniach, nie należę do osób wylewnych i kreatywnych😒 W związku z tym mój blog o moich ...